Warszawa Lokalna

Warszawa Lokalna

Warszawiacy mają sposób na maseczki

opublikowano: 2020-05-06 14:39, zwlodarczyk

 Niecodzienne okoliczności są wyzwaniem, ale i sprawdzianem lokalnej solidarności! Kto by pomyślał, że setki, a może i tysiące, mieszkańców i mieszkanek Warszawy spędzą wiosnę w domu z igłą i nitką? Angażują się młodsi i starsi, doświadczeni przy maszynie do szycia i dopiero stawiający przy niej swoje pierwsze kroki. Jedni szyją, drudzy roznoszą, jeszcze inni udostępniają swoje lokale na magazyny materiałów i gotowych maseczek. Dzięki nim codziennie nowe sztuki trafiają do najbardziej potrzebujących. A jak to wszystko wygląda od kulis?

 

- Epidemia zamknęła nas w domach, ale nie chcemy być bezradni. Chętnie współpracujemy ze sobą. Jedni przygotowują zestawy ochronne, a inni je roznoszą. Na Młocinach jest moc i jest sąsiedzka solidarność -pisze na swoim profilu na Facebooku Stowarzyszenie „Nasze Młociny”, działające w dzielnicy Bielany. Dostarczyło juz do skrzynek sąsiadów ponad tysiąc zestawów antywirusowych (maseczka i rękawiczki). Pomimo problemów z dystrybucją (z niektórych skrzynek maseczki zginęły, przeglądane są nagrania z monitoringu), działają dalej.

 

Maseczki dla szpitala oraz dla seniorów z okolicy szyją też 11- letnia Zuzia i jej mama Monika (na co dzień urzędniczka stołecznego ratusza). - W połowie marca wywiesiłam na klatce informację, że chętnie pomogę w zakupach i w innych czynnościach. Później, w okolicy 20 marca, dostałam na urodziny swój wymarzony prezent, czyli maszynę do szycia i zaczęło się szycie maseczek - mówi Monika.  - Na początku szło z trudem, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Pierwsze dni to masa maseczek dla rodziny, dla rozgrzewki. Później sąsiedzi, osoby starsze spotykane na spacerach z psem. Zapytania do znajomych, czy nie wiedzą o kimś, kto potrzebuje maseczki. Następne dla sąsiadki emerytki, która pomaga w jadłodajni. Kolejne dla pracowników sklepu osiedlowego (cały dzień pracują w jednej maseczce) i tak dalej. Każdego dnia  odzywają się znajomi i przychodzą sąsiedzi emeryci. Do akcji wkroczyła też Zuzia, zachęcona magią pomagania. Szyje i wycina, jak tylko ma wolną chwilę. Zadania szkolne zajmują jej sporo czasu.

Monika i Zuzia właśnie przekroczyły magiczną liczbę 600 sztuk. Same kupują materiały, gumki. Paczki nadają paczkomatem, roznoszą po osiedlu lub wydają na miejscu, dla tych, ktorzy mogą do nich dotrzeć. - Chciałam pomóc ludziom, aby jak najwięcej osób mogło przeżyć. Sama mam babcie i dziadków, bardzo ich kocham i martwię się o nich. Na moim osiedlu jest bardzo dużo starszych osób z pieskami. Teraz, gdy jest tak niebezpiecznie, martwię się o nich. Chcę im pomóc. Będę pomagać mamie, bo to bardzo fajne - mówi Zuzia.  - Działamy zespołowo - dodaje Monika – Ja i Zuzia szyjemy, a mój partner nadaje i wysyła przesyłki.

 

A co jeśli nie ma się własnych środków na materiały? Minimum 2 mieszkańców (lub organizacja pozarządowa) może złożyć wniosek o inicjatywę lokalną, jak mieszkańcy Wawra, i działać we współpracy z Miastem. Dzięki środkom z inicjatywy wawerski Urząd Dzielnicy kupi bele materiału pociętego na odpowiednie długości maseczek oraz nici, gumki i inne potrzebne materiały pasmanteryjne. Pomoże też w promowaniu akcji poprzez miejskie kanały. Mieszkańcy natomiast będą szyć, zajmą się także kolportażem materiałów do szycia, a po uszyciu - dostawą do osób potrzebujących. W Wawrze mają już w tym doświadczenie – przez ostatnie trzy tygodnie ponad 80 wolontariuszy wyszyło 5 000 sztuk maseczek, które trafiły m.in. do Centrum Zdrowia Dziecka, Kliniki Budzik, Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego nr 3 i Schroniska dla nieletnich i Zakładu Poprawczego w Falenicy. Z inicjatywy lokalnej „Wawer szyje maseczki dla seniorów” powstanie kolejne 3 tysiące sztuk, które zostaną przekazane seniorom.

 

Do podobnej inicjatywy szykują się już mieszkańcy Żoliborza, zorganizowani wokół Miejsca Aktywności Lokalnej (MAL) przy Marii Kazimiery 20/1.Inne MAL-e także włączają się w akcje maseczkowe. Wolskie Centrum Kultury, którego aż trzy filie działają jako MALe,włączyło się w działania Stołecznej Chorągwi ZHP #stołeczneszyciemaseczek i w ramach wsparcia udostępniło maszyny do szycia wolontariuszkom. Pracownicy WCK zawożą także gotowe maski do szpitali, przychodni i ośrodków pomocy społecznej. MAL we Włochach, który jest filią dzielnicowego Ośrodka Pomocy Społecznej, wspiera sąsiadki szyjące maseczki dla seniorów i zbiera materiały potrzebne do szycia.

 

Warszawskie stowarzyszenia i fundacje także aktywnie włączają się w różnego typu działania odpowiadające na skutki epidemii. A zyskały  jeszcze dodatkową opcję pomagania: w oparciu o przepisy antykryzysowe Urząd m.st Warszawy uruchomił procedurę zlecania organizacjom pozarządowym realizacji zadań publicznych w celu przeciwdziałania COVID-19 z pominięciem otwartego konkursu ofert. Organizacje mogą składać takie propozycje z własnej inicjatywy lub w odpowiedzi na zaproszenie Miasta, wskazującego potrzeby ważne ze względu na przeciwdziałanie COVID-19, na przykład związane z szyciem maseczek. Obecnie oferty takie można składać do: Biura Pomocy i Projektów Społecznych, Biura Polityki Zdrowotnej, Biura Edukacji oraz Centrum Komunikacji Społecznej. Propozycja powinna zawierać opis proponowanego zadania publicznego, termin jego realizacji oraz szacunkową kalkulację kosztów.

- Dziękujemy wszystkim mieszkankom i mieszkańcom, którzy włączyli się w szycie maseczek – mówi Ewa Stokłuska, zastępczyni Dyrektor Centrum Komunikacji Społecznej w Urzędzie m.st. Warszawy, które na co dzień wspiera m.in. rozwój mechanizmu inicjatywy lokalnej. - Warszawska wspólnota zdaje właśnie ważny egzamin z wrażliwości społecznej i zaangażowania. Liczba większych i mniejszych akcji, oddolnych inicjatyw i działań jest niezwykła, i pokazuje że warszawiacy i warszawianki dbają o siebie nawzajem.

Na zdjęciach: 

-> 11-letnia Zuzia szyje maseczki dla sąsiadów seniorów. (Zdjęcie z profilu Facebook Szkoły Podstawowej nr 152 w Warszawie)

-> Mieszkanki szyją maseczki na Młocinach. (Zdjęcie z profilu Facebook Stowarzyszenia "Nasze Młociny")